„Ważna jest opowieść, nie opowiadający”.
Stephen King.

Powinność artysty.

Artysta powinien przede wszystkim, w sposób świadomy wyrażać sobą sztukę, którą uprawia. Nie powinien stawiać siebie na pierwszym miejscu i mówić: "Patrzcie! Oto jestem!".
To postawa na wskroś egoistyczna. Jeżeli artysta ma coś do powiedzenia, powinien z tym przesłaniem iść do ludzi i to jest rzecz najważniejsza. Niestety, dla wielu uprawianie artystycznego zajęcia ma na celu jedynie stawianie siebie na pierwszym miejscu, co jest sprzeczne z powinnością artysty wobec sztuki i wobec odbiorcy tej sztuki, która wówczas staje się wyłącznie jałowym rzemiosłem i traci swoją doniosłość, wartość i swoiste sacrum. Warto także dodać, że ten, kto nie ma nic do powiedzenia, ten powinien milczeć.
Robert Żurawski, październik 2018.

Cisza mądrości.

Mądrość mówi ciszą. W czasach wszechobecnego tandetnego lansu niechaj wymowna cisza mądrości trwa i zwycięża z próżniactwem, anty-sztuką i innymi wynaturzeniami codzienności.
Robert Żurawski, Łódź, wrzesień 2018.

Perspektywa z odległości.

„Obraz jest piękny z określonej odległości, z innych staje się tylko nieczytelną plamą”. Celność, trafność oraz metafora tych słów poety Jana Rybowicza jest bardzo prawdziwa. Czasem jednak, człowiek pewnych rzeczy na pierwszy rzut oka nie dostrzega i potrzebuje czasu, by obraz lub inne znaki, jakie niesie życie właściwie odczytać, rozpoznać i zrozumieć. Jest to zawsze tajemnica. Sprawia to, by nieustannie i bez względu na wszystko wierzyć w życie i z nadzieją wypatrywać drogowskazów, adorując codzienność oraz zawsze z nadzieją patrzeć w przyszłość.
Robert Żurawski, sierpień 2018.

Pomaganie innym czyni człowieka lepszym.

Każda okazja i sposobność jest dobra, by nieść pomoc innym. Okazywanie zainteresowania, dobre słowo i pomoc materialna są niezwykle ważne z punktu widzenia naszego człowieczeństwa. Warto włączać się w rozmaite inicjatywy pomocy. Trzeba również pamiętać, że to co wychodzi od człowieka, to zawsze do niego wraca.
Robert Żurawski, luty 2018.

Ze skalpelem w Karakorum – historia niezwykła.

Ludzie niezwykli, to nie tylko Ci pokazywani na ekranach telewizyjnych, czy na pierwszych stronach gazet. Ostatnio, zupełnie przypadkowo, trafiłem do gabinetu Pana doktora Jana Kalacińskiego, chirurga, który od wielu lat z różnymi, profesjonalnymi ekipami, zdobywa najwyższe szczyty świata. To jednak nie wszystko. Pan doktor pomaga tam wspinaczom, szerpom , czy lokalnym mieszkańcom. Nie tylko leczy, potrafi też z powodzeniem przeprowadzić zabieg, a nawet operację w namiocie, w obozie założonym wysoko w górach. Zanim przeszliśmy do sedna mojej wizyty, porozmawialiśmy o górach, pasji do wspinaczki i różnych przygodach Pana Jana w najwyższych górach na świecie. Pan doktor jest niezwykle serdecznym i pełnym pasji człowiekiem, mieszka w Tychach, już jesteśmy umówieni na kolejne spotkanie. Nie mogę się doczekać.
Robert Żurawski, styczeń 2018.

Nowy rok w sztuce.

Miniony rok, zarówno w sztuce, jak również w pozostałej mojej skromnej działalności, w szczególności prawniczej, ocenić muszę jako niezwykle udany. Tym bardziej cieszy fakt, że nowy rok zapowiada się jeszcze lepiej. Perspektywy rozwoju i zmian, drogowskazy, marzenia i podążanie ku dobru w ślad pasji, jest szczególnie cenne i warte tego, by podjąć wyzwanie oraz podążać tą drogą z nadzieją i wiarą.
Robert Żurawski, styczeń 2018.

Mądrość mówi ciszą.

W hałaśliwych czasach, w których jest moda na przekrzykiwanie i lansowanie na siłę, często uciekam do ciszy. Dzięki Bogu zmieniłem w pewnych sprawach podejście do życia. Niepotrzebne jest udowadnianie swoich racji czy wartości innym. Trzeba robić swoje, pokornie i bezgłośnie dążąc do doskonałości. Mądrość i dobro zawsze mówi samo za siebie. Jeśli ktoś nie chce, bądź nie potrafi tego zrozumieć albo docenić nie należy się tym przejmować. Mądrość mówi ciszą. Na całe szczęście.
Robert Żurawski.

Bieszczadzki odjazd.

Poświata księżyca wyraźnie odbija się w filiżance czarnej kawy. Gwizd wiatru pomiędzy połoninami, raz cichnie, to znów wzmaga się niespodziewanie. Butelka wina czeka na kolejny łyk. Wiersz zapada w pamięć i zaraz będzie wygrany kolejną partią akordów. To jest jedna z tych rzeczy, którą mogę dać ludziom od siebie. Już wkrótce poranek zaglądnie w oczy. Wtedy pójdę tam, w samo serce Bieszczad.
Robert Żurawski, 2013.

Przesłanie w sztuce.

Potrzeba niesienia przesłania stanowi jedną z najważniejszych powinności artysty względem sztuki, samego siebie i publiczności. Treść i forma w sztuce mają również istotne znaczenie, jednak bez przesłania, każde dzieło artystyczne traci w moim przekonaniu na wartości. Należy wiedzieć, co chce się przekazać i powiedzieć. Następnie należy szukać odpowiedniej formy przekazu, by jego treść była spójna, jak również zrozumiała, tak by docierała do ludzi.
Robert Żurawski, listopad 2017.

W zawieszeniu.

Wyjazd w trasę zawsze stanowi dla mnie powód do radości, okazję do nabrania sił, chwili oddechu i samotności. Jestem ciągle w drodze, dosłownie i w przenośni. Chwile w trasie są doskonałą okazją do adorowania największych z muz – życia i sztuki w czystej formie i najlepszej możliwej postaci. Chwile w zawieszeniu są niezwykle cenne i stanowią dla mnie święto codzienności. Potrzebne i nieodzowne jak tlen, jak powietrze, jak pokarm dla duszy.
Robert Żurawski, Sieradz - Łódź, 2017.

Zakamarki.

Są takie miejsca pod lasem i na końcu świata. Dobrze jest tutaj czasami przyjechać w przerwie od codziennych spraw. Cisza, spokój, koty przychodzące pod okno, uśmiech gospodarza, który wita subtelnym podniesieniem czapki. Odwiedzanie zakamarków jest zawsze ciekawe. Po chwili trzeba jednak wracać do szumu miasta i szybkiego tempa codzienności.
Robert Żurawski, wrzesień 2017.

Koniec sezonu.

Lato powoli, leniwie dobiega do końca. Pora stopniowo przygotowywać się na jesienny czas. Z gitarą, wierszem i słowem, z kubkiem herbaty, perspektywa jesiennych wieczorów, nowych tras, kolejnych wyzwań wydaje się być zachęcająca. Najważniejsze jest wychodzenie do ludzi, rozwój oraz odkrywanie tego co piękne, ważne i godne wysiłku.
Robert Żurawski, sierpień 2017.

Fragmenty pejzażu.

Szukanie spokoju, podążanie w ślad pasji i własnym egzystencjalnym potrzebom to ważny drogowskaz. Gitara, pióro i refleksja, to laska którą znowu i nieustannie otwieram źródła słów. Napawam oczy wspaniałymi pejzażami moich miejsc szczęśliwych.
Robert Żurawski, czerwiec 2017.

Artyzm we współczesnym świecie.

Uprawianie sztuki, nie jest łatwe we współczesnym świecie. W ostatnim czasie pojęcie sztuki coraz bardziej się zaciera i traci na wartości. Sztuką często określa się zwyczajne chałturnictwo, lanserstwo czy celebrytyzm. To z prawdziwą sztuką nie ma nic wspólnego. Trafne i aktualne jest zatem w tym świetle stwierdzenie, że kogo nie stać na pewien poziom, chwali się miernością.
Robert Żurawski, Tychy, kwiecień 2017.

Przesłanie Wielkanocne.

Wielkanoc oraz poprzedzający święta Wielki post, powinny stanowić punkt odniesienia i zastanowienia się nad codziennością, życiem duchowym oraz przemijaniem. Post jako swoiste ćwiczenie duchowe powinien stanowić czas konfesyjnego przygotowania i wyciszenia, zwłaszcza w czasach bardzo rozwiniętego konsumpcjonizmu oraz tempa codziennego życia. Na świąteczne dni życzę wszystkim wspaniałej atmosfery, odpoczynku i pozytywnych refleksji.
Robert Żurawski, Wielka Sobota 2017.

Przystanek Bieszczady.

Wyjechać w góry to jak przenieść się do innego wymiaru egzystencji. Niezmącony spokój daje przestrzeń do wytchnienia, zebrania myśli i nabrania sił. Niejednokrotnie chciałbym tutaj pozostać na dłużej i zatopić się w ten niezwykły pejzaż na stałe. Czas jednak wracać za horyzont, do miasta, do kolejnych codziennych pasjonujących rozpraw z życiem.
Robert Żurawski, kwiecień 2017.

Powidoki.

Pan Andrzej Wajda w swoim ostatnim filmie, w znakomity sposób przedstawił i przypomniał kadrem filmowym postać wybitnego artysty Władysława Strzemińskiego. Życiorysy takich artystów warte są przypomnienia i ponownego odkrycia. W czasach postępującej komercjalizacji sztuki, celebrytów, którzy są znani tylko z tego, że są znani, przypominanie artystów, takich jak Władysław Strzemiński jest szczególnie potrzebne. Warto dodać, że historia polski jest bardzo bogata w wiele godnych wspomnienia i szacunku osób, których wkład w kulturę był znaczący.
Robert Żurawski, styczeń 2017.

Sztuka dodaje sił.

Uprawianie sztuki jest nie tylko moją pasją ale czymś znacznie więcej. To o czym mówię ze sceny słowem i muzyką, to że zwracam uwagę na ważne tematy, skłaniam do refleksji czy pozwalam sobie na szczyptę humoru jest moją głęboką potrzebą emocjonalną. Jest to powinność, by to skromne przesłanie zanosić do ludzi, czyniąc to niezależnie od obowiązującej mody czy trendów. Bez względu na wszystko. Sztuka dodaje sił!
Robert Żurawski, grudzień 2016.

Prawda poza nawiasem.

Częstokroć dochodzę do przekonania, że we współczesnym życiu społecznym, politycznym i artystycznym prawda jest przeinaczana, pomijana, poddawana w wątpliwość i stawiana poza nawiasem. Prowadzi to do zamętu i pomieszania pojęć, co jest bardzo niebezpieczne na wielu płaszczyznach. W mojej ocenie najbardziej uniwersalne jest pojęcie prawdy przedstawione przez Św. Tomasza z Akwinu. Równie istotne jak dochodzenie i odkrywanie prawdy jest umiejętność jej przyznania i pogodzenia się z nią, bez względu na wszystko.
Robert Żurawski, wrzesień 2016.

Ze studium nad teorią bycia.

Studiując filozofię Martina Heideggera warto zwrócić uwagę na szczególnie istotną myśl. Heidegger próbował bowiem stworzyć swoisty projekt uniwersalnej ontologii, w której podkreśla, że wszystko co istnieje ma swój początek, czyli genezę w byciu, zaś bycie nie jest przedmiotem czyli bytem, lecz jego fundamentalnym sensem. Nie wchodząc w dalsze szczegóły, należy co do zasady przyznać rację temu stwierdzeniu. Pomimo, że nie ze wszystkimi poglądami Martina Heideggera się zgadzam warto przy tej okazji zastanowić się na sensem, celem i przyczynowością bycia.
Robert Żurawski, sierpień 2016.

Ciekawość poznawcza.

Jedną z podstawowych i najważniejszych powinności artysty wobec sztuki i jej odbiorców jest szczerość przekazu, przesłanie, pokazywanie i odkrywanie prawdy oraz przedstawianie rzeczywistości taką, jaka ona jest. Niewłaściwe jest koloryzowanie, sztuczne upiększanie, zakłamywanie czy wyrażanie poklasku marności, tak bardzo dzisiaj promowanej przez niektóre osoby i środowiska. Wiersze, do których komponuje muzykę nie są to utwory łatwe, są nieraz trudne, jest to twórczość do intelektualnego przeżycia, wielowymiarowa. Nie jest to jednak twórczość patetyczna, nie brakuje w niej również akcentów humorystycznych. Takie jest credo mojej skromnej działalności i z takim przesłaniem wychodzę do ludzi. Niejednokrotnie czynię to pod prąd współczesnym modom, mając jednak przede wszystkim na uwadze przekazywaną treść, własne przemyślenia, idąc naprzód goniąc horyzont własnych ideałów i wartości.
Robert Żurawski, czerwiec 2016.

Jestem w drodze.

Życie to droga. Wyczerpująca, trudna ale jednocześnie pełna olśnień i radości. Droga to rozwój, zmienianie siebie, ustawiczne doskonalenie, a także spojrzenie wstecz by móc pewniej podążać naprzód. Jestem ciągle w drodze. Nieustannie wypatruję drogowskazów. Kusząca tajemnica tego, co przyniesie przyszłość i wiara w jutro, nie pozwala mi się przyspawać jedynie, co tutaj i teraz. Jestem wciąż w drodze.
Robert Żurawski, Kraków, maj 2016.

Ocalić od zapomnienia.

Pamięć stanowi niezwykle ważną część ludzkiej egzystencji i jest swoistym odbiciem myśli. Nauki moich mistrzów, przeszłość, doświadczenia, mądre słowa spotkanych ludzi nie tylko pozwala stawać się lepszym ale jest również są powodem, do tego by ocalić od zapomnienia to co ważne piękne i cenne.
Robert Żurawski, luty 2016.

Świadomość wolności.

W Święto Niepodległości warto uświadomić sobie jak wielką wartość jest wolność. Z wolności nie należy korzystać bez zastanowienia, w sposób nieograniczony i nieumiejętny. Bezkresna wolność może prowadzić do chaosu i zguby. Wartość wolności jest szczególnie cenna, zwłaszcza w czasach wolności.
Robert Żurawski, listopad 2015.

Chce się żyć !

Między alpejskimi drzewami widać połyskującą taflę jeziora. Trzeba cieszyć się każdym dniem. Potrafi czerpać z rzeczy małych, mając zawsze przed oczami swoje ideały i marzenia. Światło cicho pracuje nad załamaniem horyzontu, niebawem nadejdzie noc. Księżyc w nowiu, dobrze widać gwiazdy, tak że można z nich czytać jak z otwartej książki. Jutro będzie bardzo piękny dzień.
Robert Żurawski.

Kraina świętej cierpliwości.

Zawsze, kiedy wybieram się w góry jest to dla mnie szczególny czas. Puszczam myśli na wiatr, wyczekując świtu i blasku nowego dnia. Człowiek potrzebuje prawdziwej miłości a nie zabawki do kochania. Potrzebna jest głębia, by szukać dobra, być i trwać.
Robert Żurawski, 2015.

Przetrwać mogą tylko rzeczy prawdziwe.

Wraz z wiekiem i nabywaniem nowych życiowych doświadczeń przekonuje się o tym, że przetrwać mogą tylko rzeczy prawdziwe zaś wszystko ma swój czas, miejsce i rolę do spełnienia. Czas wiele rzeczy wyjaśnia, weryfikuje, a pewne sprawy stawia w zupełnie nowym świetle. Niejednokrotnie potrzeba na to sporo cierpliwości i wytrwałości. Zawsze jednak warto podjąć wyzwanie.
Robert Żurawski, maj 2015.

Miałem wspaniałych nauczycieli.

Mieć dobrych nauczycieli to szczęście. Czerpać z ich wiedzy i uczyć się od nich to zaszczyt. Pierwszą moją wspaniałą nauczycielką, była Pani Jadwiga Kulbicka, która jako pierwsza dostrzegła i rozwinęła we mnie zainteresowania literackie. Warto także wspomnieć w tym miejscu o mojej mistrzyni Pani prof. dr hab. Ewie Rott – Pietrzyk, która zaszczepiła we mnie wielką pasję do prawa i dużo mnie nauczyła. Dzięki Pani Profesor zafascynowałem się jeszcze bardziej prawem cywilnym i mogę się nadal rozwijać się w nauce i zawodzie prawnika.
Robert Żurawski, kwiecień 2015.

Misterium krzyża.

Chrześcijańskie, moralne, etyczne i metafizyczne znaczenie krzyża jest ważne i niezwykle wymowne. Warto pamiętać, że bez śmierci nie byłoby zmartwychwstania. Krzyż uczy nie tylko pokory ale także wskazuje drogę, którą należy podążać. Istotne jest również odkrywanie głębi, dosłowności, przesłania i wielu wymiarów symboliki krzyża. Nie jest to łatwe ale koniecznie potrzebne, podobnie jak adoracja i kontemplacja krzyża każdego dnia, a nie tylko w świąteczny czas.
Robert Żurawski, Wielki Piątek 2015.

Wyloguj się do życia.

Z obserwacji współczesności, nie sposób nie odnieść wrażenia, że żyjemy w coraz bardziej wirtualnych czasach. Życie staje się coraz mniej realne, jest coraz bardziej wirtualne. Rozmowy i spotkania zastępuje się obecnością w mediach społecznościowych. Bliskości i żywej relacji ze światem i z drugim człowiekiem nie da się niczym zastąpić. Polecam wylogować się do realnego życia i do żywych relacji z drugim człowiekiem.
Robert Żurawski, Katowice 2015.

Święci z nieba ściągnięci.

Kolejny raz obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych. Przeżywam ten dzień inaczej niż wszystkie pozostałe dni w roku. Zanurzam się w zadumie nad przemijaniem i sięgam pamięcią do ludzi, którzy przeszli na drugą stronę. Czas, kiedy święci są z nieba ściągnięci i mogą jeszcze bliżej z nami obcować jest każdemu potrzebny. In memoriam.
Robert Żurawski, listopad 2014.

Dedykacja dla poety.

W październiku mija kolejna rocznica śmierci poety Jana Rybowicza. Życie pokazuje różne oblicza i wiedzie rozmaitymi drogami. Najważniejsze, by je dobrze i właściwie odczytać. Jan Rybowicz, samorodny talent literacki z Lisiej Góry nie miał ani łatwego życia, ani łatwego charakteru. Był człowiekiem nieszczęśliwym, rozpaczliwie poszukując szczęścia. W niezwykle celnych, choć niejednokrotnie ostrych i bezkompromisowych słowach opisywał rzeczywistość, własne potrzeby i uczucia, doskonale przedstawiał świat i rządzące nim mechanizmy. Poeta Jan Rybowicz wpisuje się w poczet wielkich, choć niedocenionych i zapomnianych artystów, ludzi wrażliwych oraz tak samo legendarnych jak i tragicznych. Polecam poetę Waszej pamięci, również przez lekturę jego poezji.
Robert Żurawski, październik 2014.

Balnica.

Bieszczadzkie lato zagląda w oczy. Podczas wędrówek spotykam bieszczadzkie anioły, których całkiem sporo krząta się po tutejszych ścieżkach. W sercu Bieszczad znaleźć można to, czego nie ma nigdzie indziej na świecie. Sarny powoli schodzą na letnią spowiedź i tylko jedno jest takie lato ja tutaj, bieszczadzkie lato sierpniowe.
Robert Żurawski, sierpień 2014.

Rozmowy nocą.

Łuna księżyca dobiega do załamania horyzontu i spotyka się z nocą. Kieliszek wódki dogasa na stole, przyprószonym światłem nocnej lampki. Rozmowy nocą są potrzebne gdyż pozwalają wiele zrozumieć.
Z nocą i z gwiazdami nie ma żartów, choć i z nimi trzeba czasami pogadać, podobnie jak z drugim człowiekiem oraz z samym sobą. Czasami trzeba wyspowiadać się gwiazdom i na uchu szeptać Bogu różaniec słów. Nad ranem rodzi się wiele refleksji. Jedna z moich autorskich jest taka, że życie jest tylko przerwą między niebytem a wiecznością…
Robert Żurawski, Łódź 2014.

Gitara, pióro i słowo.

Ślad pasji jest tym, co nieustannie zachęca mnie do życia. Prawo, muzyka, sztuka, gitara i słowa, to dla mnie materie, w których staram się nieustannie rozwijać. Warto także przyznać rację samemu Platonowi, który za ważny sposób poznania uznawał dialektykę. Moje pasje to laska, która otwieram źródła słów, myśli i refleksji, a dzięki temu mogę jeszcze lepiej żyć, poznawać siebie i innych, być i trwać.
Robert Żurawski, 2014.

Październikowe lustro Sanu.

Jesień coraz mocniejszym krokiem przechadza się po codzienności. Październikowe lustro Sanu, choć jeszcze przejrzyste, powoli szykuje się do zimy. Ptaki przeglądają się w tafli wody, robią swój makijaż, liście tańczą na wietrze, który rozwiewa rozterki i myśli w głowie, dodając artystycznej weny i chęci do życia.
Robert Żurawski, Bieszczady 2013.

Trzeba trwać.

Drewniana podłoga subtelnie skrzypi pod krokami. Kot mruczy swoje pacierze. Uporządkowane książki w regale za szybą czekają, by ktoś po raz kolejny je przeczytał. Tutaj myśli szybciej się rodzą a spojrzenia coraz wyraźniej się przenikają. Trzeba trwać przy tym, co najważniejsze.
Robert Żurawski, 2009.

Ostre widzenie.

Pytanie o własne „Ja”, osobistą drogę i powołanie towarzyszy nieustannie na każdym etapie życia. Teraz już wiem, że wszystkim dogodzić nie sposób. Podobnie, jak nie należy brać na siebie wyłącznej winy czy odpowiedzialności za różne sytuacje. Można mówić ale krzyczeć nie trzeba. Jeżeli ktoś nie chce rozumieć naszych potrzeb, słów i argumentów nie należy tego w żaden sposób żałować. Niektórzy obłudni poeci, interesowni kapelmajstrzy własnych interesów oraz zatruci jadem, nienawiścią, obłudą i brakiem empatii ludzie. Niechaj przechodzą bokiem bez mojego spojrzenia i mrugnięcia powiek. Ostre widzenie powoduje, że widzę więcej, lepiej i bardziej dojrzale. Widzę lepiej siebie, swoje błędy i potknięcia ale także szczyptę sukcesów, okraszonych subtelnym oklaskiem przyjaciół i ludzi życzliwych. Ostre widzenie pozwala na przemyślenia, rozgrzeszenie i błogosławieństwo na moja dalszą drogę w ślad przeznaczenia.
Kraków, wrzesień 2013.

Spowiedź z Tischnerem.

„Słuchanica” to po góralsku konfesjonał. Ksiądz prof. Józef Tischner nauczył mnie wielu rzeczy. Dyskurs o wierze i moralności, odczytywaniu znaków czasu i lekcje filozofii to niezwykle cenne doświadczenia.
W odgłosach dnia codziennego trzeba szukać ciszy i refleksji. Zastanowić się nad sensem bytu i gwiazd i ich dróg po niebie. Nad sensem tego, co nienazwane i niedotykalne, niepoznane i czego do końca zrozumieć nie sposób.
Robert Żurawski.

Krzyż w trawie.

Kiedy podczas wakacji byłem w trasie, samochód nagle odmówił posłuszeństwa. Zatrzymałem się na poboczu ruchliwej drogi, oczekując na pomoc. Wyczekiwanie przedłużało się, w związku z tym z nudów zacząłem spacerować wokół samochodu, z niecierpliwością spoglądając na zegarek. Pomimo tego, że obracałem się w jednym miejscu, dopiero po dłuższej chwili dostrzegłem leżący w trawie, mały drewniany krzyż. Co on tam robił? Kto go tam zostawił? W jakim celu? Patrząc na niego pomyślałem o bardzo wielu sprawach. Przez chwilę wahałem się czy go stamtąd zabrać, postanowiłem jednak, że go tam zostawię. Być może poczeka na kolejnego przybysza, któremu zechce coś milcząco powiedzieć ?
Ten krzyż w trawie to kolejny znak. Kolejny symbol. Kolejny krok do zrozumienia pewnych spraw fundamentalnych czy nurtujących mnie wspomnień z przeszłości, z którymi nie potrafiłem sobie poradzić. Wszystko nagle wydało się prostsze. Czasami patrząc na coś, wytężając wzrok, można nie zauważyć tego, co jest najważniejsze. Jedno jest pewne: znaki czasu i przeznaczenia są obecne. Trzeba je tylko chcieć dostrzec i wyciągnąć z nich wnioski. Niejednokrotnie wymaga to wiele czasu ale warto. Trzeba mocno wierzyć w opiekę opatrzności. Trzeba nieustannie wierzyć w życie.
Robert Żurawski, lipiec 2013.

Przepowiednia Czesława Niemena.

Jako młody chłopiec wybrałem się razem z rodzicami na koncert Pana Czesława Niemena, który odbył się w Teatrze Małym w Tychach. Po koncercie artysta podpisywał ze sceny swoje płyty. Dopchałem się także i ja, mały, młody i przejęty sytuacją. Podałem płytę, Pan Czesław zapytał z uśmiechem co ma z nią zrobić. Zaproponowałem, żeby po prostu podpisał. Popatrzył, złożył autograf i powiedział „Ty też chłopaku będziesz kiedyś artystą”. Do dziś dnia, pamiętam tą chwile. Nigdy potem nie spotkałem już Pana Czesława ani nie byłem na jego koncercie. Dzisiaj tego żałuję. To krótkie spotkanie i kilka wymienionych słów miało wpływ na dalsze lata, zwłaszcza kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po gitarę.
Robert Żurawski.

Wszystko ma swój czas.

Rozgrywanie gitary, wespół z kieliszkiem grzanego wina to dobry sposób na przetrwanie zimy. Podobnie jak książka, humor, refleksja i pasje. Na zimowy czas humoru potrzeba podwójnie. Wszystko ma swój czas, miejsce i rolę do spełnienia. Czas na powroty do pewnych spraw również.
Robert Żurawski.

Myśli te całkiem nad ranem.

Kiedy pociąg biegnie po szynie nocy, a półsen sprowadza człowieka na jawę, przychodzą różne myśli. Kawa o wpół do piątej nad ranem przekonuje do prawdziwości widoku rozświetlającej się nad hotelem łuny dnia. Noc, pytań gra, myśli bieg. Zatrzymanie i moja autorska refleksja, że życie to przerwa między niebytem a wiecznością.
Robert Żurawski.

Polarna zorza bieszczadzka.

Leśny dukt biegnący w Komańczy, kończy się niespodziewanie pod ścianą lasu. Noc nadeszła już na dobre. Siarczysty mróz zaciska swoje szczęki nad okolicą. Aura każe wracać do bezpiecznej chaty z kominkiem, by znów zagrać z szelestem płomieni – „Czwartą nad ranem”.
Robert Żurawski, 2013.

Cisza w ciszy.

Zespół klasztorny Kamedułów na krakowskich Bielanach jest miejscem wyjątkowym i majestatycznym. Niezwykłość ta wynika nie tylko ze starych murów, skrywających liczne tajemnice. Tutaj przede wszystkim Boga i samego siebie słychać lepiej bo dużo wyraźniej. Warto jest Kamedułów odwiedzić, choć sroga reguła zakonna w zasadzie zabrania wizyt gości w tym miejscu. Do dzisiaj zastanawiam się dlaczego ja mogłem to miejsce odwiedzić, spędzić tutaj cały bez żadnego nadzoru. Zostałem także poczęstowany przez zakonników pysznym klasztornym obiadem. Na koniec, po całodniowym pobycie jeszcze tylko uścisk dłoni z furtianem i powrót do stuku miasta. Odkrywanie i wsłuchiwanie się w tą majestatyczną ciszę w ciszy, było mi bardzo potrzebne. To miejsce i to co się tutaj rodzi w człowieku jest niepoznawalne i niewytłumaczalne.
Robert Żurawski, Kraków, maj 2011.

Śladami Habsburgów.

Kiedy ostatnio jechałem góry, postanowiłem zatrzymać się na kilka chwil w Żywcu. Tamtejszy zespół pałacowo parkowy jest miejscem, które warto odwiedzić. Ten piękny zakątek, zachęca do spacerów. Początki zamku datowane są według źródeł miejskich już na pierwszą połowę XV wieku, kiedy to powstały pierwsze zabudowania myśliwskie. Dalsze lata to etapy rozwoju obiektu. Do 1939 roku zamek był w posiadaniu Habsburgów. Powoli spacerowałem po tym niezwykłym miejscu. Kiedy przysiadłem na ławce pod stylową latarnią, tym bardziej poczułem magię tego miejsca. Na temat zamku krążą rozmaite legendy. Być może do dzisiaj parkowymi ścieżkami przechadzają się Karol Stefan Habsburg i Maria Teresa? Dla mnie podążanie ich tropem było bardzo pasjonujące.
Robert Żurawski, lipiec 2012.

Pożegnanie Pani Wisławy Szymborskiej.

1 lutego 2012 roku odeszła wielka poetka, noblistka i wyjątkowo miła, ciepła i serdeczna osoba Pani Wisława Szymborska. Nauczyła mnie wrażliwości i odpowiedniego spojrzenia na poezję i słowo. Wraz z odejściem Pani Wisławy skończyła się pewna epoka w historii polskiej literatury. Zachęcam do sięgnięcia i odkrywania jej niezwykłej twórczości.
Robert Żurawski, luty 2012.

Kantowski imperatyw kategoryczny.

Zagłębienie się na dno własnej duszy, wrażliwości, tęsknot i marzeń nie jest sprawą łatwą. Zatrzymanie nad życiem i przemyślenie pewnych spraw powinno mieć czasami miejsce w życiu każdego człowieka, gdyż to implikuje rozwój. W życiu należy kierować się pewnymi niezawodnymi ścieżkami, które są niezwykle potrzebne dla naszego człowieczeństwa. Imperatyw kategoryczny sformułowany przez Immanuela Kanta, zakłada ponadczasowa prawdę i podpowiada ważny azymut na drogach życia. Zgodnie z nauką Kanta należy postępować wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były stosowane przez każdego i zawsze. To znakomity wyznacznik. Życie bowiem powinno być czymś więcej aniżeli tylko próżnym jarmarkiem próżności.
Robert Żurawski, Kraków 2009.

Życie największą muzą artysty.

Największą muzą dla każdego artysty powinno być życie i ludzie. Umiejętne odczytywanie, tego co przynosi życie, jest podstawowym i najbardziej szczerym materiałem twórczym. Następnie można to w różnej formie i na wiele sposobów przekładać na sztukę, którą się uprawia, z którą wychodzi się do ludzi. To jedna z najważniejszych podstaw przesłania.
Robert Żurawski, styczeń 2012.

Wspomnienie Marka Grechuty.

Twórczość Pana Marka Grechuty jest mi szczególnie bliska. Była nie tylko dobrym lekarstwem na problemy dnia codziennego ale także pokazała mi co jest w sztuce najważniejsze. Z piosenek Pana Marka płynie ponadczasowe przesłanie. Miałem okazję z nim rozmawiać jako młody chłopak. Przekazał mi kilka cennych rad, które na przestrzeni tych wszystkich lat na scenie bardzo mi pomogły. Pan Marek nie tylko wykonywał piosenki, on żył tym co śpiewa, był w pełni zaangażowany w to co robi. Miał osobowość, niezwykłe artystyczne wyczucie i wielką siłę przekazu. Często gdy słucham jego piosenek odkrywam je na nowo. To świadczy o jakości i wartości tej twórczości. Wszystkich zachęcam, by wracali do tych ponadczasowych słów.
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć pliki cookies?
ROZUMIEM